System Teta
Klucz do mądrego życia
 
Program konferencji

Sprawozdanie z konferencji


"I ja tam byłam, miód i wino piłam..." Była to uczta nie dla ciała ale dla duszy i umysłu.

Większość ludzi sukcesu zjechała się na miejsce punktualnie. Ruch, przypinanie wizytówek, rozdawanie biuletynów i te ukochane misiaczki ze wszystkimi. A pośród nas nasz mentor - Tadeusz Niwiński. Zwyczajny - niezwyczajny. Normalny człowiek, ale o niezwykłym umyśle :) Ktoś od kogo wszystko się zaczęło.

Cieszę się, że jest konferencja stała się okazją do poczucia jedności między klubami. Kontakt internetowy swoja drogą, ale jak widzi się takie uśmiechnięte twarzyczki razem to aż serce rośnie, że jesteśmy już tak dużym organizmem. Chociaż tak jak ktoś powiedział - konferencja 1000K będzie się odbywać chyba w Spodku Katowickim:)

Również goście byli nieprzeciętni. Mieliśmy zaszczyt wysłuchać Ireny Koźmińskiej, która opowiadała o swoim dziele - kampanii "Cała Polska czyta dzieciom". Utkwiły mi jej słowa opisujące bezwarunkową miłość do dziecka. Polega ona na pełnym miłości wychowaniu, kontakcie wzrokowym i fizycznym oraz na skupionej na dziecku uwadze. Ciekawe było też stwierdzenie o złości, którą można wyrażać konstruktywnie i werbalnie, za pomocą słowa pisanego lub mówionego.
Główne przesłanie jej nauk to słowo CZAS czyli - czytanie, akceptacja i szacunek.

Nasza wspaniała organizatorka, która czuwała nad wszystkim jak anioł stróż, zapowiedziała kolejnego wspaniałego gościa. Nie udało się jednak zataić, że Katarzyna Miller jest feministką. Od samego początku z uśmiechem, cały czas nam o tym przypominała. Przedstawiła nam w żartobliwy sposób stereotypy kobiet których uczą nas gazety i filmy. Nawet Jadze nie udało się uciec w szpilkach :)

Przez tłumaczenie zielonemu ludzikowi znaczenia słowa ODPOWIEDZIALNOŚĆ sami mogliśmy się zastanowić nad tym co ono tak naprawdę znaczy. A wszystko to dzięki Hannie Tuczapskiej i Ilonie Kucińskiej. Scenka romansu Tadeo z sekretarką również pozwoliła nam rozebrać konkretne uczucia na części pierwsze.

Później wysłuchaliśmy ciekawych, a nawet bajkowych przemówień Joanny Ulowskiej o "Czterolistnej koniczynce" i Liliany Trzpil o "Zadowoleniu".

Po przerwie myślałam, że pan Władysław Pitak zahipnotyzuje nas albo uśpi :), ale jego rady i ćwiczenia dały nam więcej. Gdy zobaczyłam na filmie z treningu dla jąkających się, ile może dać zwykłe stukanie palcem, czyli rytmizacja mowy, komuś kto ma z nią problem, nie mogłam w to uwierzyć. Podobała mi się też anatomia ruchu czyli pobudzanie i hamowanie ze stanu relaksu. I prawdą stały się słowa że "najłatwiej zniszczyć człowieka gdy jest napięty, a nie rozluźniony"... Warto o tym pomyśleć w komunikowaniu z innymi.

Potem były kanapeczki, herbatka i kawusia...

Ale zaraz po nich do swej mowy PRZEKONAŁA nas Ania Ożarek, która wygrała konkurs. Jej sposób wyrażania myśli i obrazowość były jedyne w swoim rodzaju. Mistrzem humoru zaś, dzięki swej niezastąpionej improwizacji został Piotr Tkaczuk. Przebranie i pomysł były piorunujące już nie wspomnę o rekwizytach którymi obdarowano Tadeo :)
Wszyscy uczestnicy zasługują na ogromne brawa, których nie zabrakło.

W prezentacji klubów jedni z nas odkryli zdolności teatralne w pantomimie (przyznam że wcale nie wyglądało to na amatorskie przedstawienie), inni rozśpiewali całą salę piosenką "Oj Dana, oj Dana", jeszcze inni skumali te kocie, hip-hopowe ruchy. Byli też tacy, którzy wyrazili siebie w hawajskim tańcu. Inni opowiedzieli nam o sobie,
przeczytali wiersz, albo przypłynęli łodzią pełną pomysłów...

Aż żal było zamykać tak wesołą konferencję...

Na uwieńczenie tego dnia spotkaliśmy się jeszcze przy ognisku. Jedzą, piją (...), śpiewy, tańce, hulanka, swawola, ledwie lasu nie rozwalą...

Pozdrawiam gorąco Anna Twardosz
(Skierniewice, 22 kwietnia 2005r.)

Zapraszamy do przeczytania pozostałych opinii o Konferencji.

Serdecznie zapraszamy za rok.

© Aridell  Hosting za.pl